środa, 30 grudnia 2015

Witam po świętach .:)

Zauważył to Matti przytulił mnie i powiedział na uch," nie przejmuj się tą zołzą.". Oboje wybuchnęliśmy śmiechem reszta podróży minęła nam w miarę miłej atmosferze, którą Anka próbowała popsuć sowimi humorkami ale jej się to nie udało. Na miejscu byliśmy o 7 rano  a domek mieliśmy dopiero o 10 więc postanowiłam z Mateuszem, że my pójdziemy na plaże sobie pochodzić był taki piękny słoneczny poranek, że aż chciało się krzyczeć z radości.Aśka z Olkiem poszli poszukać jakiegoś otwartego sklepu a reszta została w aucie i poszli spać. Jak szliśmy z Mateuszem po plaży  to zaczęliśmy rozmawiać.:
-Kochanie ja wiem dlaczego Ty i Fabii tak szybko chcieliście stamtąd jechać .
- Tak skąd wiesz.?
- Mam swojego informatora wiem,że sie przestraszyliście, że będe chciała jechać z nimi a nie z wami ale musicie w końcu to zrozumieć, że to wy jesteście moją rodziną i innej nie chce. Za bardzo mi na was wszystkich zależy, żeby was stracić.
- Dobrze, że tak jest bo my też Cie kochamy i nie widzimy życia bez Ciebie.-powiedział Mati i pocałował mnie w czubek głowy.Spojrzałam na zegarek i okazało sie,że jest już dziesiąta. Więc postanowiliśmy wrócić do reszty ekipy. Jak wróciliśmy zobaczyliśmy,że Aska z Olkiem też juz są obudziliśmy resztę i poszliśmy zapytać sie czy możemy już wchodzić do domku, żeby sie rozpakować i odświeżyć. Poszliśmy do domku i ja tylko krzyknęłam że biore z Mateuszem pokój z balkonem na górze.Jednak Anka zaczęła sie drzeć, że ona z Fabi go biorą to ja złapała swoje rzeczy Mateusza za ręke i wbiegliśmy na góre do pokoju i  tylko krzyknęłam do Anki "hahaha za późno lalka "
Pokój był śliczny miał ściany w kolorze lekkiego beżu jedno duże ogromne łózko z biała pościelą, przepiękne obrazy na ścianach, duże przestronne okno z którego było wyście na balkon i widać było piękny krajobraz morza balkon też był ogromny i piękny wszędzie wisiały kwiaty. Byłam oczarowana wystrojem pokoju i krajobrazem za oknem nie spodziewałam sie tego. 






-cudownie tu jest -wyszeptałam
-Wiedziałem, że Ci sie spodoba-Mateusz podszedł do mnie przytulił mnie i pocałował. jego pocałunki są cudowne takie miękkie i słodkie jak nikogo innego.
-To jak rozpakowujemy sie i lecimy na plaże.
-No jasne, że tak ja nie po to tu przyjechałam żeby siedzieć w domku.-powiedziałam uśmiechnęłam sie i poszłam zanieść rzeczy do łazienki i jak wróciłam to Mateusza już nie było tylko na mojej poduszce leżało małe pudełeczko  podeszłą otworzyłam je a tam w środku był śliczny pierścionek z kryształkiem. Założyłam go na palec i zbiegłam na dół a na dole wszyscy stali z tortem i śpiewali mi sto lat. Fabi odezwał sie jako pierwszy :
-Wszystkiego najlepszego ty mój robaczku -powiedział to i przytulił mnie  
-Myślałam, że zapomnieliście .Jesteście najlepsi kocham was.-powiedziałam.
-My zawsze o Tobie pamiętamy -Powiedziała Aśka 
-Dziękuję jesteście cudowni . To co lecimy na plaże.?
-No pewnie.-powiedział Fabi zebraliśmy rzeczy i poszliśmy na plaże do plaży mieliśmy 100m. Poszliśmy rozłożyliśmy parawan i koce i leżeliśmy opalaliśmy sie spacerowaliśmy po brzegu morza Wygłupialiśmy sie robiliśmy sobie zdjęcia 

-Dziękuje Ci za dziś rybko Ty moja.-powiedziała do Mateusza 
-Nie ma za co ja zawsze pamięta i na mnie zawsze możesz liczyć i polegać a tak poza tym to ja sie czujesz.?
-Jest lepiej ale cały czas myśle o Aśce i o jej nodze o Marcinie nie potrafię zrozumieć jak taki dupek jak on może zatruwać nam wszystkim życie. Po prostu tego nie rozumiem jak można być takim ch*jem.
-Wiesz są ludzie, których nikt nie zastąpi a są też takie d*pki które myślą, że wszystko mi wolno, że świat należy do nich ale obiecuje Ci to, że on za to wszystko zapłaci nie ujdzie mu to na sucho uwierz już taki plan z Fabianem i Olkiem ułożyłem że ten dupek nas popamięta.
-Mateusz proszę Cie daj spokój .Boli mnie to co ten cham zrobił ale nie chce, żebyście zachowywali śie tak jak on.
-My nie jesteśmy tacy jak on my jesteśmy milion razy lepsi -uśmiechną sie i pocałował mnie w czubek głowy Cały dzień zleciał nam na leżeniu na plaży wróciliśmy do domu wieczorem każdy poszedł sie odświeżyć i pózniej spotkaliśmy sie przed domem na grilla siedzieliśmy, piliśmy gadaliśmy i czas na upłyną. Następnego dnia wszyscy wstali około 12 na kacu po wczorajszej imprezie.Wstałam i poszłam zapalić na balkon wiedziałam, że ból głowy nie da mi dziś żyć i że to nie od kaca mnie tak głowa boli.Wykąpałam sie  i jak robiłam makijaż to słyszałam jak Anka znów ma swoje humorki i usłyszałam jak Mati woła mnie na śniadanie .odkrzyknęłam, że już ide i zeszłam na dół .
-No hejka robaczki jak tam wyspaliście sie 
-No oczywiście, że nie -odpowiedziała Anka.
-No  Aśka z Olkiem jeszcze chrapią a Miki poszedł już na basen.
- A no okej a co na śniadanie.
-Jak to co to co moje słoneczko lubi najbardziej naleśniki z czekoladą bitą śmietaną i bannanami.
-Jesteś cudowny kocham Cie.
-Ooo a mi też zrobiłeś.-pyta Fabie 
- No oczywiście, że nie sam sobie zrób.
- Po dziele śie z tobą powiedziałam do Fabiego.



czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt Robaczki.:)!

Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru
przyniesie Ci spokój i radość.
Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia
żyje własnym pięknem,
a Nowy Rok obdaruje Ciebie
pomyślnością i szczęściem.
Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia


Białych myśli lekkich jak puch
niech anioł przywieje z nieba,
otworzy skrzydłem nadziei 
i niech kolędę zaśpiewa.
Bo dzisiaj jest piękny dzień, 
wszystko się rodzi na nowo,
więc w blasku tajemnych świąt 
żyj zdrowo i kolorowo.



Pada śnieg, suną sanki,
jest renifer i bałwanki. 
Śnieżki z nieba spadają, 
życzenia zdrowych świąt składają. 
Niech te święta będą wyjątkowe,
a prezenty odlotowe.



W Wigilię Bożego Narodzenia
Gwiazda Pokoju drogę wskaże.
Zapomnijmy o uprzedzeniach,
otwórzmy pudła słodkich marzeń.
Niechaj Aniołki z Panem Bogiem,
jak Trzej Królowie z dary swymi,
staną cicho za Twoim progiem,
by spełnić to, co dotąd było snami.
Ciepłem otulmy naszych bliskich
i uśmiechnijmy się do siebie.
Świąt magia niechaj zjedna wszystkich,
niech w domach będzie Wam jak w niebie

Zielone gałązki, a na każdej świeczka,
W stroiku z bibułek stoi choineczka
Gdy zaświeci gwiazdka między gałązkami,
Wesołą kolędę dla niej zaśpiewamy.

Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze, by radość zagościła w Waszych sercach oraz by te święta były jeszcze lepsze od poprzednich i były spędzone w radosnej rodzinnej atmosferze, wśród osób, które kochamy i darzymy szacunkiem, żeby zdrówko Wam zawsze dopisywało i niechaj Święty przyniesie Wam wymarzone prezenty.
Tego Chce Wam Życzyć z Całego Mojego Małego Serduszka.;*.<3.

piątek, 18 grudnia 2015

Ciąg dalszy.:)

Ja miałam jechać z Anką, Fabianem i Mateuszem. a Aśka jechała z Olkiem i Michałem.Ustaliliśmy tylko jeszcze gdzie robimy pierwszy postój i pojechaliśmy.Ja większą drogę do pierwszego postoju przespałam porobiliśmy sobie trochę zdjęć.
W końcu przyszedł czas na postój więc wszyscy postanowili iść coś zjeść tylko ja nie chciałam iść.zostałam bo źle się czułam. Mateusz poszedł coś zamówić i miał zaraz wrócić do mnie  a w tym czasie wysiadłam żeby zapalić i rozprostować kości i zauważyłam że na parkin wjeżdża moja chrzestna a zaraz za nią moi "rodzice" z którymi praktycznie nigdy nie chciałam  mieć kontaktu. Ale pech chciał,że mnie zobaczyli myślałam, że udadzą że mnie nie znają ale jak na złość podeszli się przywitać i złożyć mi życzenia  bo akurat tego dnia miałam urodziny.Podeszli złożyli mi życzenia dali jakieś prezenty których nawet nie oglądałam tylko wrzuciłam do torby. Porozmawiałam z nimi chwile i powiedziałam im,że muszę już iść do przyjaciół.Podziękowałam za życzenia prezenty i weszłam do środka od razu poszłam do łazienki i zaczęłam płakać po jakimś czasie usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki wiec ogarnęłam się w kabinie i wyszłam bo wiedziałam, że Mateusz będzie się martwić, że mnie nie ma. Wróciłam do samochodu a oni już wszyscy na mnie czekali.Opowiedziałam Mateuszowi i Fabianowi o tym co zaszło oni spojrzeli na siebie zdziwieni i zaskoczeni i stwierdzili, że musimy już stąd jechać. Ja jako jedyna nie wiedziałam o co może chłopakom chodzić ale Michał napisał mi sms jak jechaliśmy, że chłopaki się boją że rodzice przeciągną mnie na swoją stronę drogimi prezentami. Ale w końcu to mój wybór pomyślałam przecież po tym wszystkim co oni mi zrobili nie chciałam do nich wracać. Chciałam zostać na zawsze z Mateuszem i całą resztą
.Z rozmyślań wyrwał mnie głoś Fabiego:
-Ej Melka co ty taka cicha i zamyślona siedzisz.?
-Aj jakoś tak sie zamyśliłam i trochę źle się czuje  za ile będziemy na miejscu.?
-tak za jakieś 5 godzin . Słonko wiesz,że my wszyscy Cie kochamy jak siostrę .
-I nie tylko jak siostrę .- dodał Mateusz. Fabi uśmiechną sie i mówi dalej.:
-I chcemy, żebyś zawsze z nami była nie ważne co się dzieje.
-Wiesz Fabi można dyskutować nad tym czy wszyscy mnie kochacie i chcecie żebym tu była .Ale obiecuje wam że nie ważne co śie będzie działo ja zawsze będę z wami.-spojrzałam na Ankę.


środa, 16 grudnia 2015

Notka z życia wziąta.

Dziś będzie notka z życia wzięta .Myślisz ,że już sie z tego wyleczyłaś, że nie będzie już bolało myślisz, że po roku już Ci przeszło,że dasz sobie rade sama a tu nagle wszystko w jednej chwili sie wali. spotykasz go na imprezie u wspólnych znajomych z nową panna boli boli jak jasna cholera okazuje sie, że jeszcze po roku  Ci nieprzeszło. Wychodzisz do drugiego pomieszczenia,żeby ochłonąć zapalić. Siedzisz palisz i wszystko do Ciebie wraca wszystkie wspomnienia i te dobre i te złe  oczy zachodzą Ci łzami odwracasz sie do okna żeby nikt nie zobaczył jak Cie to boli jak Ci dalej zależy. I nagle nachodzi Cie myśl żeby mu pokazać,że Cie to nie boli,że Ci nie zależy, żeby zobaczył co stracił przez ten rok. Nie chcesz pokazać jaka jesteś słaba.I zaczynasz flirtować z jego najlepszym kumplem a wiesz,że to będzie łatwe bo od zawsze sie mu podobałaś .Pokazujesz jak dobrze sobie bez niego radzisz.




Widzisz, że zaczyna go to boleć że coś go rusza ale ty dalej grasz że Ci nie zależy. Już wiesz, że go straciłaś na zawsze że już nie będzie tak jak kiedyś,że musisz z tym żyć. Będzie Cie to jeszcze bolało przez następny rok ale w końcu zapomnisz wiesz, że musisz sobie radzić sama i że on już nie jest Ci do niczego potrzebny. Minęło prawie 3 lat i już wiesz,że sie z niego wyleczyłaś.Jedni mówią ,że czas leczy rany i mają racje ale są też tacy co twierdzą inaczej i też mają racje bo jeśli sie kogoś naprawdę kochało to ten ktoś zawsze zostanie w naszej pamięci w naszych wspomnieniach nie ważne co zrobił jak nas zranił zawsze gdzieś tam będzie w naszej głowie. Trzeba pamiętać,że czasem trzeba kierować sie rozumem a nie sercem.Możecie sobie pomyśleć,że bredzę gadam głupoty ale uwierzcie  mi moja przyjaciółka przeżyła to na własnej skórze ale dzięki rodzinie i znajomym dała sobie rade. 


https://www.youtube.com/watch?v=0GvkYl7IXtA

Nadrabianie zaległości.;)

Przyciągną mnie do siebie i pocałował było to cudowne uczucie w końcu od tak długiego czasu o nim marzyłam a teraz staje sie to prawdą.I Właśnie w tym momęcie do pokoju weszła Aśka i czar prysł odskoczyliśmy od siebie jakby ktoś wylał na nas wiadro zimnej wody.
-Upss..przepraszam chyba przyszłam nie w pore ale Fabi sie pyta czy już sie spakowałaś bo chce zanieść nasza rzeczy na dół do samochodu . 
-ale ja nie...-i w tym momęcie nie mogłam już nic powiedzieć bo MAteusz zakrył mi usta dłonią i odpowiedział za mnie:
-Ona chciała powiedzieć że sie jeszcze nie spakowała  jak skończy to ja zaniose jej rzeczy na dól.
-Okej no luzik nie ma sprawy lamuski. Ja już sie zmywam i wam nie przeszkadzam  zakochańce.
-hahahaha dobre sobie- odpowiedzieliśmy razem
Aśka wyszła i zostawiła nas samych. Ja zła odwróciłam sie twarzą do Mateusza i sie go pytam.
-Co Ty ku*wa sobie wyobrażasz najpierw mnie całujesz chuj wie dlaczego potem podejmujesz za mnie decyzje co ty odpier*alasz myślisz że kim Ty....
Mateusz zamkną mi usta pocałunkiemoderwał sie od moich ust tylko na chwile i wyszeptal:"Kocham Cie i chce, żeby tak już było na zawsze"
Podemna ugieły sie nogi od dawnna pragnełam to od niego usłyszeć kochałam sie w nim po uszy od pierwszego dnia kiedy go zobaczyłam u Fabiana. Nie spodziewałam sie takiego wyznania z jego stron ale bardzo bardzo mnie to uszczęśliwiło że tak powiedział już wiedział że to będzie coś magicznego i wartego naszych uczuć.Więc powiedziałam :
-Nie spodziewałam sie takiego wyznania z Twojej strony .Ja już dawno chciałam Ci to powiedzieć ale zawsze jak sie zbierałam w sobie i chciałam Ci powiedzieć że Cie kocham i nie potrafie bez Ciebie żżyć to po chwili stwierdzałam że to nie jest odpowiedni czas i miejsce na taką rozmowe albo ktoś lub coś nam przeszkadzało.Ciesze sie, że powiedziałeś mi to jako pierwszy, że zdobyłeś sie na odwage . Ja bym chyba nigdy tego nie powiedziała jako pierwsza..-powiedziała ze łzami w oczach.
-kochanie prosze nie płacz ja też chciałem Ci to wcześniej powiedzieć ale nigd nie było na to odpowiedniego momętu. Więc powiedziałem sobie "albo teraz albo nigdy raz sie żyje."I w końcu Ci to powiedziałem i nie żałuje bo już wie, że ty czujesz to samo co ja i nie żaluje mojej decyzji. Niech tak zostanie już na zawsze i nikt tego nie zniszczy i już nigdy nikt Cie nie zrani Nie pozwole na to od teraz jesteś moją i bedziesz na zawsze Moją księżniczką.-pocałował mnie w czubek głowy a ja mu powiedziałam.;
-Kocham Cie mośku .- ukradłam mu szybki pocaunek i poszłam sie dalej pakować bo do wyjazdu zostało mi pół godziny a ja byłam w totalnej rozsypce.Mateusz pomógł mi sie spakować. Po dwudziestu minutach byłam już gotowa do wyjazdu.Wszyscy zeszli już na dół tylko na górze zostałam ja i Aśka.:

-kochanie przeoraszam Cie za tego zjeba ja nie wiem co mu odwaliło nie wiedziałam,że on taki jest że może posunąć sie do czegoś takiego naprawde misia przepraszam -przytuliłam sie do Aśki a ona do mnie mówi;
-Misia nic sie nie stało przecierz to nie Twoja wina skąd mogłaś wiedzieć co mu odwali nie siedzisz przeciesz w jego głowie i nie wiesz co on sobie tam planuje. i nie przeprasza za tego frajer dobrze że już masz go za sobą ciesz sie teraz z tego co masz Mateusz to naprawde świety facec on nie pozwoli Cie już nigdy skrzywdzić pamiętaj  trzymaj sie go rekami i nogami on jest wart Ciebie a Ty jesteś warta jego . 
-może i masz racje ale i tak bardzo Cie przepraszam tTy mój mośku mośkowaty.
-no ja myśle wariatko Ty moje.
W zaje**stych humorach zeszłyśmy na dół i wsiadłyśmy do samochodów.

wtorek, 15 grudnia 2015

Przepraszam za moją nieobecność.:*

Witam was po krótkiej przerwie chciałabym was bardzo przeprośić za moją nieobecność ale to wynikło nie z mojej winy .Niestety sprawy rodzinne ostani były moim piorytetem i  nie pozwoliły mi na to, żeby siąść i spokojnie napisać i dodać posta, ale obiecuje że to nadrobie to  w nabliższym czasie. Mam nadzieje, że nie macie mi tego za złe i dalej bedziecie czytać mojego bloga.:)Święta coraz bliżej wiec bedzie też troche notek w klimacie świątecznym mam nadziej że dalsza część opowiadania i notki świąteczne i Nowo Rocze wam sie spodobają.;)
Pozdrawim.:*:)




Zakazany Układ 25/04/18

Hej.! Dziś opowiem wam o książce "Zakazany Układ"  K.N. Haner.   Młoda pisarka ukrywająca się pod pseudonimem K.N. Haner urodz...