Opowiadanie ciąg dalszy.!

Hejka poziomeczki.!;)
Dzisiejszy post będzie to dalsza cześć opowiadania "Z życia Melki"

W poprzedniej części;

- A no okej a co na śniadanie.
-Jak to co to co moje słoneczko lubi najbardziej naleśniki z czekoladą bitą śmietaną i bannanami.
-Jesteś cudowny kocham Cie.
-Ooo a mi też zrobiłeś.-pyta Fabie 
- No oczywiście, że nie sam sobie zrób.
- Podzielę się z tobą powiedziałam do Fabiego.

- ciesze sie.
- jedzcie i lecimy na plaże co będziemy w domku siedzieć nie po tu przyjechaliśmy.-Mateusz uśmiechną sie do mnie a ja zaczęłam wcinać moje naleśniki bo jak bym jeszcze chwile poczekała to już nic by tam nie zostało bo ten żarłok by wszystko zjadł. Leżeliśmy już na plaży z dobre dwie godziny postanowiliśmy iść w miasto kupić jakieś pamiątki i coś pozwiedzać po trzech godzinach stwierdziliśmy,


że idziemy coś zjeść. Weszliśmy do knajpki siedliśmy na dworze gdzie był śliczny widok na morze. przejrzeliśmy karty i podeszła do nas kelnerka przyjąć zamówienie przyjęła zamówienie od reszty i zwróciła sie do mnie.
-a dla pani co będzie.?-zapytała spojrzałam na nią i sie uśmiechnęłam.
- ja poproszę rybę z..- nie skończyłam zdanie bo usłyszałam ten śmiech wszędzie go poznam będzie prześladował mnie do końca życia. Odwracam sie do tyłu a tam siedział on ta perfidna świnia ten jebany pajac od razu sie we mnie zagotowało. Co on kurwa tu robi.?! I to jeszcze w tej samej knajpie co my nosz kurwa to na pewno nie jest zbieg okoliczności. Z moich rozmyśleń wyrwała mnie kelnerka.
-To z czym będzie ta ryba dla pani.?
-ach przepraszam... z frytkami będzie z frytkami.- spojrzałam na Fabiana on spojrzał na mnie pytającym wzrokiem a zamiast mu pokazać o co chodzi przeniosłam wzrok na Mateusza, który aż kipiał ze złości i wypalał w Marcinie dziurę wzrokiem już wiedziałam, że to nie wróży nić dobrego. Ścisnęłam go za rękę,żeby ma mnie spojrzał a on zamiast na mnie spojrzał na Fabian.
-co kurwa ten frajer tu robi zaraz mu wyjebie chuj jebany on nas kurwa śledzi czy do chuja jak.?
-Mati kurwa spokojnie zjemy i wychodzimy pełna kulturka dowiemy go pamiętaj dostanie to na co zasłużył nie spierdol tego narwańcu.spojrzałam na Fabiana a on tylko sie głupio do mnie uśmiechną.
-no ale kurwa ile można tego frajera znosić.
-Mati ogran...-Fabian n ie skończył bo ktoś zatrzymał sie koło naszego stolika akurat przy mnie ja już nie musiałam patrzeć, żeby wiedzieć że to ten chuj tu jest wyjęłam papierosa i odpaliłam.Spojrzałam mu prosto w oczy w te jego kurewsko brązowe oczy. Nie odwrócił spojrzenia ja też nie zamierzam.
-czego chcesz.?!-warknął Blondasek.
-nie do Ciebie przyszedłem a do Melki.-uśmiechną sie szyderczo.-Witaj piękna mówiłem, że sobie tak łatwo nie odpuszczę.-szepną mi do ucha muskając jego płatek ustami, aż sie wzdrygnęłam z obrzydzenia. Już miałam sie zamachnąć i mu zajebać ale zobaczyłam jak Fabian wstał i go ode mnie odciągną.
-odpierdol sie od niej nie rozumiesz po polsku czy jak daj jej do chuja spokój bo inaczej pogadamy.
-czy Ty mi grozisz swojemu przyjacielowi...
- kiedyś może nim byłeś na pewno nim nie jesteś po tym wszystkim co Zrobiłeś mojej siostrze.- Marcin tylko sie uśmiechną i spojrzał ma mnie a za chwile przeniósł wzrok na Ankę. 

-a Twoja laska dobrze sie pieprzy i obciąga zajebiście.- chciał już odejść ale nie zdążył bo Fabian mu wyjebał latarę poczułam jak Mateusz podnosi sie ze swojego miejsca złapałam go za reke nie pozwoliłam mu pójśc do chłopaków bo wiedział, że to sie źle skończy. Michał z Olkiem odciągnęli Fabian od tego pizdokleszcza.
- to jeszcze nie koniec.-odszedł ja siedziałam w szoku tylko patrzyłam na Ankę która miała nijaki wyraz twarzy. Ja jej nigdy nie lubiłam zawsze była tak pojebana ze to tragedia typowy plastik ja nie wiem jak mój brat może z kimś takim być. Normalnie masakra nie raz już mu mówiła, że to idiotka i nie zasługuje na niego ale nie on  dalej swoje wielce zakochany no ale cóż próbowałam sie z tym jakoś pogodzi ale to co dziś usłyszałam od tego frajera wiem, że to była prawda ale nie powiedziałam tego na głos wiedziała,że Marcin powiedział to szczerze tylko po to żeby zranić mi bliską osobę.
-co to kurwa miało znaczyć co .??!!-krzyknął do Anki Fabian a ta nic siedzi jak zaklęta.
-no może i to kurwa wyjaśnisz co. chciałaś sprawdzić z kim Ci lepiej czy kurwa jak bo ja już tego nie ogarniaj..
-to nie jest prawda ja z nim nie spałam ani nic on sobie to wszystko wymyślił.
-tak kurwa wymyślił ciekawe po co do chuja miał to wymyślać.-Fabian już sie wkurwiła kelnerka przyniosła nam jedzenie a on wstał i wyszedł. Odpaliłam fajka i poszłam za nim.
-Fabian kurwa poczekaj.
-na coo ma czekać aż mi kurwa powiesz a nie mówiłam .
-nie powiem tak bo to nic nie zmieni ona nie była Ciebie warta proszę Cie daj spokój.- usiedliśmy na pierwszej wolnej ławce on schował twarz w dłonie i zaczął płakać pierwszy raz w życiu widzę go w takim stanie. Wyciągnęłam papierosa i go odpaliłam przygryzłam policzek ze złości i z bezradności. I to przez tą suke zabije ją obiecuje.przytulam go i tak siedzimy juz dobre pół godziny napisałam w tym czasie sms do Mateusza, żeby wracali do domu i na nas nie czekali. Odpisał mi tylko, że okej.

-Ja..ją naprawdę kochałem myślałem, że to coś poważnego, to to już na zawsze i w ogóle a ona mi takie coś zrobiła.
-Fabian nie wiesz czy to jest prawda musisz z nią o tym porozmawiać i wszystko wyjaśnić wiesz,że ja jej nienawidzi ale to nie zmienia faktu, że nie dałeś jej sie wytłumaczyć niech opadną trochę emocje i pogadacie. Chodź wracamy do domu.-wstaliśmy i udaliśmy sie w stronę domku jak wróciliśmy to Fabian poszedł do basenu. A moje pierwsze pytanie było do Aśki.
-gdzie jest ta kurwa .?!
-nie wiem nie wróciła z nami powiedziała, że musi pomyśleć i gdzieś poszła.
-ha.. a to dobre ona potrafi myśleć . dobra ja idę pod prysznic.
-idę z Tobą -powiedział blondyn i uśmiechną sie cwaniacko.
-zapomnij.!-powiedziałam i pobiegłam do łazienki wzięłam szybki prysznic i owinięta w ręcznik poszłam do pokoju po wybranie weszłam do pokoju na szczęście był pusty. Wzięłam szybko ubrania i bieliznę i wróciłam do łazienki ubrałam sie wysłuszyłam włosy pomalowałam sie i zeszłam na dół. Mateusz był w kuchni czegoś szukał przy lodówce podeszłam od tyłu przytuliłam sie on sie odwrócił i pocałował mnie w czoło.
-jak sie moja piękna czuje.?
-już lepiej ale nie wierze, że ona mu to zrobiła jeżeli to okaże sie prawdą zbije ja obiecuje.
-już spokojnie mój mały złośniku.
-a gdzie jest Fabi.?
-poszedł sie przejść i odetchnąć od tego wszystkiego.idziemy na spacer.?
- no pewnie chodź.
-Wychodzimy- krzyknęliśmy i wyszliśmy z domu poszliśmy w stronę plaży...

C.D.N 

                                                                               Pozdrawiam Melka.;)

Popularne posty