Ciąg dalszy.:)

Ja miałam jechać z Anką, Fabianem i Mateuszem. a Aśka jechała z Olkiem i Michałem.Ustaliliśmy tylko jeszcze gdzie robimy pierwszy postój i pojechaliśmy.Ja większą drogę do pierwszego postoju przespałam porobiliśmy sobie trochę zdjęć.
W końcu przyszedł czas na postój więc wszyscy postanowili iść coś zjeść tylko ja nie chciałam iść.zostałam bo źle się czułam. Mateusz poszedł coś zamówić i miał zaraz wrócić do mnie  a w tym czasie wysiadłam żeby zapalić i rozprostować kości i zauważyłam że na parkin wjeżdża moja chrzestna a zaraz za nią moi "rodzice" z którymi praktycznie nigdy nie chciałam  mieć kontaktu. Ale pech chciał,że mnie zobaczyli myślałam, że udadzą że mnie nie znają ale jak na złość podeszli się przywitać i złożyć mi życzenia  bo akurat tego dnia miałam urodziny.Podeszli złożyli mi życzenia dali jakieś prezenty których nawet nie oglądałam tylko wrzuciłam do torby. Porozmawiałam z nimi chwile i powiedziałam im,że muszę już iść do przyjaciół.Podziękowałam za życzenia prezenty i weszłam do środka od razu poszłam do łazienki i zaczęłam płakać po jakimś czasie usłyszałam że ktoś wchodzi do łazienki wiec ogarnęłam się w kabinie i wyszłam bo wiedziałam, że Mateusz będzie się martwić, że mnie nie ma. Wróciłam do samochodu a oni już wszyscy na mnie czekali.Opowiedziałam Mateuszowi i Fabianowi o tym co zaszło oni spojrzeli na siebie zdziwieni i zaskoczeni i stwierdzili, że musimy już stąd jechać. Ja jako jedyna nie wiedziałam o co może chłopakom chodzić ale Michał napisał mi sms jak jechaliśmy, że chłopaki się boją że rodzice przeciągną mnie na swoją stronę drogimi prezentami. Ale w końcu to mój wybór pomyślałam przecież po tym wszystkim co oni mi zrobili nie chciałam do nich wracać. Chciałam zostać na zawsze z Mateuszem i całą resztą
.Z rozmyślań wyrwał mnie głoś Fabiego:
-Ej Melka co ty taka cicha i zamyślona siedzisz.?
-Aj jakoś tak sie zamyśliłam i trochę źle się czuje  za ile będziemy na miejscu.?
-tak za jakieś 5 godzin . Słonko wiesz,że my wszyscy Cie kochamy jak siostrę .
-I nie tylko jak siostrę .- dodał Mateusz. Fabi uśmiechną sie i mówi dalej.:
-I chcemy, żebyś zawsze z nami była nie ważne co się dzieje.
-Wiesz Fabi można dyskutować nad tym czy wszyscy mnie kochacie i chcecie żebym tu była .Ale obiecuje wam że nie ważne co śie będzie działo ja zawsze będę z wami.-spojrzałam na Ankę.


Popularne posty