Ciąg dalszy ..:)

Rzuciłam się na niego ale nie zauważyłam, że trzyma on w reku nóż i ostrze wbiło mi się w ramie.A Marcin specjalnie pociągną nóż do dołu. Krzyknęłam i  osunełąm się na podłogę doczołgałam się do Aśki i tylko usłyszałam jak Mateusz woła chłopaków . Chłopaki wpadli do przedpokoju i zaczęli go na początku grzecznie prosić, żeby wypier**la. Ale to nie pomogło wiec użyli siły i zaczeli się bić z Marciem i jego kolegami wpier**lili im ale sami też nieźle oberwali .Na koniec Marcin jeszcze do mnie podszedł i tak mnie skopał po żebrach że miała je okropnie poobijane. Po tym jak chłopcy wygonili Marcina i jego kolegów  chcieli zawieść mnie i Aśkę do szpitala ale my się nie zgodziłyśmy poprosiłam Mateusza żeby przyniósł mi apteczkę z łazienki z szafki pod zlewem .Mateusz przyniósł mi apteczkę i owinęłam swoją rękę na szybkiego bandażem i zaczęłam zszywać nogę Aśce jak skończyłam zszywać jej nogę to Olek zabrał ja do salonu żeby się mogła położyć i chłopcy poszli z nią do salonu a ja z szyciem swojej rany przeniosłam się przed lustro i jak kończyłam zakładać sobie opatrunek to w drzwiach stanęła Anka dziewczyna Fabiana popatrzyła się krzywo i pyta 
-A Tobie ofiaro co się stało.?-zapytała drwiącym głosem.
-Nie Twój interes.-odpowiedziałam wstałam sprzątnęłam  przed lustrem usłyszałam jak Anka zaczyna na mnie siadać i stwierdziłam, że nie mam ani ochoty się z nią kłócić ani jej oglądać. Poszłam do pokoju zamknęłam drzwi  oparłam się o nie i osunęłam się na ziemie po policzkach spływały mi łzy zaczęłam się zastanawiać, czy jako 17-nastoletnia osoba nie ma za dużo problemów  czemu rodzice  mnie bili zmuszali do życia w takich warunkach a później mnie oddali. I o wielu innych sprawach które robiły mi mętlik w głowie. Ale wiedziałam,że Fabianowi mogę powiedzieć wszystko  a on mi zawsze pomoże on jako jedyny walczył o moje lepsze życie. On  w wieku 18 lat zawalczył o prawa do opieki nade mna i wychował mnie był dla mnie jak ojciec i matka a tak naprawdę jest moim bratem . Ale stwierdziłam, że nie będę mu zawracać głowy moimi problemami on i tak ma dużo swoich problemów. Po pewnym czasie wstałam i zaczęłam się rozpakowywać bo stwierdzałam, że nigdzie nie jadę za dużo kłopotów jest prze zemnie.Gdy niosłam rzeczy do szafki usłyszałam ciche pukanie do drzwi mojego pokoju i głos Mateusza:







-Melka otwórz drzwi proszę cie wiem, że tam jesteś chce z Tobą pogadać może Ci jakoś pomogę.-powiedział stanowczym głosem Mateusz rzuciłam ubrania na podłogę i poszłam otworzyć ramie pulsowało mi od bólu i piekło jak jasna cholera ale obwarzyłam drzwi z hukiem i mowie do niego:

-czego chcesz.!-wrzasnęłam
-pogadać i nie drzyj się .
-dobra tylko szybko bo nie mam czasu i jestem zajęta jak widać .-Mateusz wbił do pokoju i dostał szoku bo jak tu był wcześniej to był porządek a teraz Pokój był cały zdemolowany.Matli złapał się za głowe i powiedział:
- Ooo.. ku*wa co tu się stało .?A i słuch....
-nic mów co chcesz i spadaj i koncze co zaczełeś mówić bo Ci przerwałam.
-no chciałem się spytać czy już się spakowałaś bo Fabian chce zanieść wasze rzeczy do samochodu a tak w ogóle co ty do cholery robisz z tymi ciuchami.-pyta zdziwiony Matli 
-Jak widać na załączonym obrazku rozpakowuje się bo ku*wa nigdzie nie jadę.
-Nie no ku*wa stop jak to nigdzie nie jedziesz.? Jedziesz i ja nie biorę tych Twoich dennych argumentów pod uwagę.Kurde skarbie miałaś jechać miałaś od tego wszystkiego odpocząć miałaś to zrobić dla mnie 
-Skarbie.??-zapytałam zdziwiona.
-Oj jakos mi się tak powiedziało proszę Cie jedź z nami.
Mateusz podszedł do mnie i przyciągną mnie do siebie i ......

Popularne posty