Ciąg dalszy opowiadania . Przepraszam za tak długą przerwe.:*

-Słucham kto mówi ..
-Siema to ja Marcin chce Ci jeszcze raz powiedzieć..-przerwałam mu i mówię.
-Nie chce Cie znać zrozum mam na Ciebie wyje*ane a tak w ogóle  nie mam ochoty z Tobą rozmawiać nie dzwoń do mnie już nigdy nie chce mieć z Tobą nić wspólnego . To koniec Frajerze. Nara.-rozłączyłam się i rzuciłam telefonem o ścianę ze łzami w oczach podeszłam do drzwi zamknęłam je i podeszłam do mojej pięknej komody wysunełam jedna szufladę  i wyciągnęłam z niej żyletke obróciłam ją w palcach i myślałam... pociągnęłam sobie po ręku jeden raz drugi raz i tak z dziesięć razy poczekałam aż trochę krwi mi upłynie i podeszłam do biurka wyjęłam z apteczki bandaż i wode utlenioną. Cały czas płakałam ręce mi się trzensły nie wiedziałam co robić usłyszałam jak ktoś puka do drzwi . Usłyszałam głosy Mateusza, Fabiana,Michała i Olka.Oczywiście pierwsze pytanie Mateusza było 
-gdzie jest Melka-
Aśka powiedziała- chyba siedzi u siebie w pokoju
- dobra to ja idę do niej.- Spanikowana podbiegłam do tej plamy krwi co była koło łóżka wzięłam jakąś starą brudną bluzke i  szybko wytarłam tą krew co tam była w biegu złapałam żyletkę co leżała na stoliku  i wrzuciłam razem z bluzka pod łóżko i akurat w tym Momocie Mateusz zapukał do drzwi podeszłam otworzyłam. Mateusz spojrzał mi w oczy i  już wiedział, że coś jest nie tak i pyta:
-hej co się stało.?
-Hej nic się nie stało po prostu mam zły humor tak w ogóle to właź  a nie stoisz w progu tak jak być na wesele prosiła- uśmiechnęłam się i Mateusz też się uśmiechną i wszedł do pokoju rozłożył się na łóżku i mówi:




-Melka mnie nie oszukasz ja czuje i widzę, że coś się stało powiedz mi o co chodzi a w rękę co ci się stało tylko mów prawdę pamiętaj, że wiem kiedy kłamiesz.
- no naprawdę nic się nie stało poparzyłam się żeleaskiem jak prasowałam-powiedziałam z nadzieją, że on w to uwierzy.
-jakoś nie chce mi się w to wierzyć ale dobra jak chcesz nie będe naciskał jak będziesz chciała to sama mi powiesz. A spakowałaś się już.?
- na jeszcze parę, rzeczy muszę spakować  -I własnie w tym momęcie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi ale nie chciało nam się iśc i otworzyć i usłyszeliśmy jak Aśka krzyczy że otworzy.Mateusz leżał na moim łóżka i słuchał muzyki.Aśka otworzyła drzwi i krzyknęła.Zerwaliśmy się i pobiegliśmy do drzwi zobaczyć co się stało. Aśka leżała na podłodze i nie mogła się ruszyć bo miała rozciętą noge . Wzrok z Aśki przeniosłam na drzwi i w drzwiach zobaczyłam tego śmiecia Marcina. Po prostu wpadłam w furie zaczęłam krzyczeć żeby wypier**lał z mojego mieszkania, że nie chce go znać.Rzuciłam się na niego ale nie zauważyłam, że on .....

Popularne posty